Wycieczka nad Zbiornik Mietkowski

  31 maja pojechaliśmy na wycieczkę  nad  zbiornik  Mietkowski . Był piękny majowy dzień i pomimo rannej pory wszyscy cieszyliśmy się z wyjazdu. Celina zabrała ze sobą swoją fretkę Mańka, który był dodatkową atrakcją wyjazdu, wszyscy chcieli go chociaż przez chwilę potrzymać. Maniek był nadzwyczaj spokojny i cierpliwy. Zbiornik utworzony  jest na Bystrzycy. Źródła Bystrzycy leżą w naszych Górach Kamiennych,  a więc po części  Mietków ma coś wspólnego z naszym regionem. Leży na obszarze Parku Krajobrazowego Doliny Bystrzycy w sąsiedztwie aglomeracji Wrocławia. Łączy stosunkowo dobrze zachowane tereny leśne w Sudetach z jednym z najlepiej wykształconych na terenie Polski korytarzem ekologicznym Doliny Odry. Z dna zbiornika prowadzona jest eksploatacja kruszywa. Jednym z głównych zadań, jakie ma spełniać zbiornik jest polepszenie warunków żeglugowych na Odrze w okresach niskich stanów wód. Zbiornik Mietkowski jest Ostoją Siedliskową Dyrektywy Ptasiej sieci Natura 2000. Niektórzy z nas byli już nad zbiornikiem  w ubiegłym roku, podczas obserwacji ptaków w ramach Europejskich Dni Ptaków.

Dla nas, dzieci z gór, wycieczka nad zbiornik wodny i obserwowanie ptactwa wodnego to nie lada atrakcja, niestety większej wody u nas nie mamy. Nyska podwozi nas komfortowo niemal pod sam zbiornik. Dochodzimy do tafli wody, szkoda, że nie można się kąpać, bo upał doskwiera jak w lecie. Widzimy już hałaśliwe mewy, pan Piotr zaczyna opowiadać, że zbiornik charakteryzuje się dużymi wahaniami poziomu wody i okresowo pojawiają się duże obszary odsłoniętego mulistego dna, stanowiącego doskonałe żerowisko dla ptaków siewkowatych. Wędrujemy wzdłuż brzegu widzimy pływające łabędzie, czernice, perkozy. Nad taflą wody fruwają śmieszki, mewy pospolite-może i pospolite ale nie dla nas, bo u nas ich nie zobaczymy. Dowiadujemy się, że efektem wydobycia żwiru są zwałowiska ziemi, tworzące małe wyspy doskonałe miejsca do gniazdowania mew i rybitw. Podziwiamy krajobrazy, w oddali święta góra Słowian – Ślęża. Ktoś krzyczy Chełmiec, rzeczywiście łudząco podobna i ten maszt telewizyjny.

Udaje nam się zaobserwować polujące w locie rybitwy. Dochodzimy do miejsca, z którego dobrze widać wyspę, znajdują się na niej lęgowiska rzadkich mew: białogłowej i czarnogłowej, i pospolitych śmieszek. Wszyscy obserwują i robią zdjęcia, Krzychu jak zwykle kręci film. Szkoda, że nie mamy lunety, mówi pani Kogut, widzielibyśmy lepiej. Wędrujemy dalej, upał doskwiera, a fretka Maniek grzecznie siedzi w swojej podróżnej torbie. Na łasze w oddali widzimy sieweczki rzeczne, tak doskonale się maskują na żwirze, że trudno je zauważyć, oglądamy w przewodnikach, uczymy się rozpoznawać sieweczkę rzeczną i obrożną. Pani Kogut opowiada, jak delikatne są to ptaszki, i że bardzo ostrożnie trzeba się z nimi obchodzić podczas obrączkowania. Po piasku pełźnie młody zaskroniec, Martyna krzyczy - wąż! Ale super, mówi pani Kogut, biorąc zaskrońca do ręki, u nas pooglądaliście padalca, a tu mamy zaskrońca. Wszyscy oglądamy go dokładnie, dowiadujemy się, że świetnie pływa i poluje na ryby. Michał bierze gada do ręki odnosząc go w krzaki, ale wraca nie zadowolony, bo zaskroniec wydalił obronną ciecz i Michała ręka brzydko pachnie, no ale wady dostatek.

Po chwili fotografujemy wygrzewającą się w słońcu jaszczurkę żyworodną.

Odbijamy na położone opodal, zarośnięte trzciną stawy, tam odpoczywamy w cieniu

 i nasłuchujemy ptaków. Pan Piotr zadaje pytanie, co to za ptak, który śpiewa:

„ Ryba ryba ryba,

rak rak rak,

świerzbi świerzbi  świerzbi,

drap drap drap

stary stary stary,

kit kit kit”

Wszyscy wybuchają śmiechem. Dowiadujemy się, że jest to fonetyczny zapis śpiewu trzciniaka wg  Jana  Sokołowskiego  nieżyjącego już polskiego zoologa, ornitologa, popularyzator wiedzy o ptakach. autora wielu książek. Nasłuchujemy głosów łozówki, rokitniczki. Po odpoczynku wracany na brzeg zbiornika. Teraz nie ma zbyt dużo ptaków, ale podczas wędrówek zbiornik jest miejscem odpoczynku wielu gatunków. Gęsi zbożowe tworzą stada liczące ponad 40 tysięcy osobników. W zimie gdy zbiornik nie jest zamarznięty, przebywa tu 7-9 tysięcy gęsi zbożowych, duże koncentracje gęsi białoczelnych, krzyżówek, siewnic, łęczków, kulików wielkich. Występuje tu siedem gatunków z Załącznika Dyrektywy Ptasiej: rybitwa czarna, rzeczna, białoczelna, mewa czarnogłowa, łęczak, batalion, gęś biołoczelna. Zaobserwowano na Mietkowie ok. 120 gatunków lęgowych  a wszystkich stwierdzonych na tym terenie ok. 300. To dlatego Zbiornik Mietkowski zyskał rangę  Ostoi  Siedliskowej Dyrektywy Ptasiej sieci Natura 2000. Idziemy wzdłuż zbiornika, zaskakuje nas duża liczba wędkarzy i śmieci, a to przecież park krajobrazowy?!

Dochodzimy do tamy, tutaj zatrzymujemy się i poda hasło: odpoczynek – ognisko!

Zbieramy chrust, pan Kogut rozpala nam ognisko. Pieczemy kiełbaski, dziewczyny taplają się w wodzie- sielanka. Mańkowi też jest gorąco i Celina kąpie go w zbiorniku. Nie wygląda na  zbyt zadowolonego. Zadowoleni, pełni wrażeń wracamy do domu. Może przyjedziemy tu jesienią, jak będą stada gęsi.

Zobacz więcej zdjęć